Morze wracające

Pamiętasz? Było kiedyś morze 
szkliste w falistych linii łukach, 
morze, którego cieni można 
w obrazach szklanych dni poszukać... 
Morze czasami wzbierające 
roznosem huku na poszumach, 
szelestem w dali zamykanym 
na stoodległych morskich tumach. 

Morze płaczące świstem deszczu 
I perłopławiem pianorodne, 
dalekie, ciche, smutne głębią 
jak moje oczy twoich głodne. 

Morze przebite nocą w gwiazdy 
powraca czasem cicho, jaśnie, 
morze potęgi i miłości, 
które w twych oczach cicho gaśnie.

© 1999/2017 JoKeR. All Rights Reserved.