Kantylena

Smutne są drzewa, kiedy w dłoniach słów
deszcz tylko został,
długie są drogi, kiedy brak mi słów
na drogach prostych.
Pęki mdłych kwiatów więdną w cieniach snu
na brudnej ciszy.
Ciężkie są noce. Na pylonach snu
krew mnie kołysze.
W mocnych fontannach bezgranicznych barw
szarość uwiędła.
Noc znów przekwitła w korytarzach barw
na jasnych pędach.
A skrzydła ptaków jak ostatni dar
więdną na wietrze.
A do mej śmierci jak ostatni dar
jest tylko przestrzeń.
maj 1919 r.

© 1999/2017 JoKeR. All Rights Reserved.